Napisanie dobrego Curriculum Vitae nie jest proste. Jedna kartka papieru decyduje o tym, czy zostaniemy zaproszeni na rozmowę kwalifikacyjną. Mimo że żyjemy w dobie ogólnodostępnego Internetu, większość osób poszukujących pracy nie potrafi dobrze zaprezentować się potencjonalnemu szefowi.

Miłość od pierwszego wejrzenia

Na każdą ofertę pracy przychodzi średnio 200 zgłoszeń. Jak się domyślasz, rekruter nie będzie tracił czasu na czytanie każdego CV z osobna, zwłaszcza, gdy jednocześnie szuka osób na wiele stanowisk. Najważniejsze jest więc pierwsze wrażenie. Twój życiorys tuż po otwarciu musi wyglądać w 100 procentach przejrzyście.

Mniej znaczy więcej – prosta zasada umiaru to jeden z warunków stworzenia odpowiedniego CV. Postaraj się jak najbardziej treściwie zawrzeć swoje kompetencje. Pisz tylko o tym, co istotne. Nie przesyłaj pliku w niepopularnych formatach – zadbaj, by można go było otworzyć w podstawowych programach.

Kurtuazja rekrutacyjna

Najczęstszą formą pierwszej komunikacji między potencjalnymi pracodawcami a pracownikami jest e-mail. Przyzwyczajeni do wymiany treści poprzez sieć, zapominamy o podstawowych wyznacznikach dobrego wychowania. Jeśli dokonujesz zgłoszenia przez formularz na stronie, nie pomijaj miejsca, w którym możesz napisać wiadomość do rekrutera. Wysyłanie „gołego” załącznika może zostać uznane za faux pas. Zwykle wystarczy oficjalne „Szanowni Państwo…” w nagłówku, kilka słów o tym, że jesteś zainteresowany pracą i zwrot „Z poważaniem” na końcu listu.

Oficjalna forma obowiązuje również przy redagowaniu CV i listu motywacyjnego. Nie używaj slangu czy zwrotów potocznych. Jeśli w życiorysie zawrzesz zdanie typu „Wyjechałam z Polski, żeby pracować za dolary”, nikt nie będzie traktował Cię poważnie. Inne popularne błędy, z których zaśmiewają się rekruterzy to kombinowanie przy podawaniu umiejętności językowych („niemiecki – trochę liznąłem w liceum”) czy zainteresowań („wszechstronne”, „imprezy”).

Oprawa graficzna

Popularną praktyką jest urozmaicanie swojego CV o grafikę tak, by wyróżniało się wśród setek pozostałych. To słuszna droga, która pomaga zwrócić na siebie uwagę odbiorcy. Jednak nie popadaj ze skrajności w skrajność: od nudnego dokumentu wypełnionego drobnym maczkiem, aż po wybuchowy życiorys pisany czcionką Freestyle Script na różowym tle ze zdjęciem na pół strony.

W większości przypadków wystarczy użyć lekkiego motywu, na przykład biało-granatowego, który ładnie zorganizuje treść dokumentu oraz zdjęcie. Najważniejsze, by w tekście nie pojawiły się żadne babole: błędy stylistyczne, ortograficzne czy nieumiejętne korzystanie z Worda (stosowanie wielu spacji, ręczne wypunktowania). Postaraj się zmieścić swoje doświadczenie na jednej, maksymalnie dwóch stronach.

Nadmiernie rozbudowane, kolorowe, krzykliwe CV nie zrobi dobrego wrażenia, gdy starasz się o stanowisko, w którym kreatywność nie jest podstawowym wymogiem. Na więcej luzu mogą pozwolić sobie osoby ze środowiska twórczego, na przykład dziennikarze, projektanci, aktorzy, wizażyści. Inspirujący może być przykład pewnej Amerykanki, która – ubiegając się o pracę w firmie odzieżowej – wysłała zgłoszenie wyszyte na kawałku materiału do złudzenia przypominające klasyczny dokument.

Daj się wybrać

Nie zapomnij o podaniu wszystkich danych kontaktowych. Poza miejscem zamieszkania oraz adresem e-mail, koniecznie napisz swój numer telefonu – najczęściej tą drogą właśnie zostaniesz poinformowany o przejściu do kolejnego etapu rekrutacji. Stale sprawdzaj swoją skrzynkę pocztową oraz odbieraj połączenia wykonywane również z numerów zastrzeżonych. Pracodawca nie będzie się do Ciebie dobijał. Jeśli nie uda mu się z Tobą skontaktować – prawdopodobnie wybierze kogoś bardziej dyspozycyjnego.

Podziel się

Skomentuj