Polacy cenią książki, ale ich nie czytają – wynika z badań przeprowadzonych przez Polską Izbę Książki i Ministerstwo Kultury. Ponad połowa respondentów przyznała, że w miesiącu poprzedzającego badanie, nie czytała książki. Na niski poziom czytelnictwa wpływa przede wszystkim wysoka cena i ograniczony dostęp do nowości książkowych. 
Kiedy zapytaliśmy Polaków, co właściwie powinno się robić w czasie wolnym, żeby to była pożyteczna działalność, to czytanie książek było na samym czele. Z jednej strony bardzo wysoko docenienie to, że książki istnieją, wiemy, że są potrzebne, że wszyscy powinni je czytać. Z drugiej strony czytelnictwo spada i ludzie przedkładają oglądanie telewizji nad czytanie książek – mówi Włodzimierz Albin, prezes Polskiej Izby Książek.
Czytelnictwo w Polsce
Z badań wynika, że na stan czytelnictwa decydujący wpływ mają cena i dostępność książek. Obecnie zaledwie kilkanaście procent nowości książkowych sprzedawanych jest w tradycyjnych, małych księgarniach. Rynek czytelniczy zdominowały duże sieci handlowe i dyskonty, głównie internetowe.
Zależy nam na tym, żeby istniały nadal małe księgarnie, które są blisko ludzi, w małych miasteczkach, w średnich miasteczkach, w dzielnicach dużych miast. Te księgarnie teraz znikają, my chcielibyśmy przywrócić je do życia –podkreśla Włodzimierz Albin.
W tradycyjnych księgarniach marża wynosi blisko 50 procent, tymczasem supermarkety obniżają ją nawet do kilku procent.
Ustawą w cenę książek
Zdaniem Włodzimierza Albina małym księgarniom może pomóc ustawa o jednolitej cenie książek. Jej projekt wzbudził kontrowersje zarówno wśród czytelników, jak i wydawców. Twierdzą oni, że projekt jest nie tylko niezgodny z polskim prawem i zasadami wolnego rynku, lecz także może przynieść skutki odwrotne do zamierzonych.
Podziel się

Skomentuj