Wyobraź sobie sytuację, kiedy to nie Ty, ale rząd, państwo, mają decydować, czy będziesz mogła mieć dzieci. Po prostu będą interweniować w Twoje życie i Twoją przyszłość, nie patrząc na to, jakie masz marzenia i cele. Czy jest to możliwe? Owszem, jest.

Trudno Ci w to uwierzyć? Niestety, to nie tak dawno było rzeczywistością dla ponad siedmiu tysięcy osób w Karolinie Północnej. W ramach Programu Sterylizacji Eugenicznej tysiące ludzi zostało pozbawionych możliwości posiada potomstwa, a to w imieniu „dobra publicznego”.

Gdy nie ma miejsca na własne poglądy, a idea jest najważniejsza..

Do tej sytuacji nawiązuje Diane Chamberlain w swojej najnowszej książce W słusznej sprawie. Powieść ukazała się 30 kwietnia, objęta patronatem klubu „Kobiety to czytają!”.

W.slusznej.sprawieGłówna bohaterka, dwudziestoletnia Jane Forrester rozpoczyna swoją pierwszą pracę
w Wydziale Opieki Społecznej. Robi to wbrew opinii męża, który wolałby, aby żona została w domu, czekała na niego – marzy również o potomku. Jednak dla Jane ważna jest praca i chęć pomocy . W jej pierwszych krokach w zawodzie pomaga Charlotte Werkman, która również wyjaśnia  zasady Programu Sterylizacji Eugenicznej. Taka ingerencja w życie przez państwo wywołuje mieszane uczucia w młodej dziewczynie.

Pod jej opiekę trafia rodzina Hartów: nestorka rodu Winona, którą każdy nazywa Nonnie, dwie nastolatki – siedemnastoletnia Mary Ella, jej dwuletni synek Wiliam nazywany „Dzidziusiem” oraz piętnastoletnia Ivy. Rodzina Hartów żyje w nędzy, a ich podstawowym źródłem pieniędzy jest zasiłek od państwa. Jane, zgodnie z polityką rządu i prawem musi przygotować oraz doprowadzić do sterylizacji najmłodszej dziewczyny. Kiedy rozpoczyna się cała procedura, okazuje się, że Ivy jest w ciąży.

Jak potoczą się losy całej rodziny i co zrobi Jane, skoro nie pochwala Programu Sterylizacji Eugenicznej?

Świat pełen kontrastów

Oprócz świetnie opisanej historii, która zapada w pamięć i uniemożliwia odłożenie książki w nocy, ważny są przedstawione w niej kontrasty. Po jednej stronie są ludzie, o których życiu się decyduje, a po drugiej ci, którzy decydują. Bogactwo i bieda. Kontrolowane narodziny w elitach i wielodzietność rodzin biednych, żyjących w nędzy. I te narastające wątpliwości, miliony pytań, na które nie ma odpowiedzi  lub ludzie nie potrafią ich znaleźć. Diane Chamberlain po mistrzowsku uświadamia czytelnikom, że chociaż wydaje im się, iż mają sprecyzowany pogląd na dane kwestie, tak naprawdę nic nie uprawnia ich do decydowania o życiu innych, dyktowania ludziom jak mają żyć, a pochodzenie nie jest wyznacznikiem szczęścia.

Podziel się

Skomentuj